Specyfika i złożoność rozwodów międzynarodowych w dobie globalizacji
Współczesny świat charakteryzuje się ogromną mobilnością społeczną, co w naturalny sposób przekłada się na liczbę zawieranych małżeństw o charakterze międzynarodowym. Polacy coraz częściej wiążą się z obywatelami innych państw, zarówno z Unii Europejskiej, jak i z krajów pozaeuropejskich. Choć na początku wspólnej drogi kwestie prawne zazwyczaj schodzą na dalszy plan, sytuacja zmienia się diametralnie w momencie podjęcia decyzji o rozstaniu. Pytanie, czy rozwód z obcokrajowcem jest trudniejszy, nurtuje wiele osób znajdujących się w kryzysie małżeńskim. Odpowiedź na nie nie jest jednoznaczna, ponieważ zależy od wielu czynników, takich jak miejsce zamieszkania małżonków, ich obywatelstwo, posiadanie wspólnych dzieci oraz zgromadzonego majątku. Procedura ta niesie ze sobą szereg wyzwań, które nie występują w sprawach krajowych, począwszy od konieczności ustalenia właściwego sądu, poprzez wybór prawa, które znajdzie zastosowanie, aż po skomplikowane kwestie doręczeń i tłumaczeń dokumentów.
Rozwód z elementem obcym wymaga od stron oraz ich pełnomocników nie tylko znajomości polskiego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, ale również biegłości w przepisach prawa międzynarodowego oraz licznych rozporządzeń unijnych. Często okazuje się, że sama procedura orzekania o rozwiązaniu małżeństwa jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, pod którą kryją się trudne negocjacje dotyczące opieki nad dziećmi, które mogą mieć dwa obywatelstwa, czy podziału nieruchomości położonych w różnych częściach świata. Bariery językowe, różnice kulturowe w podejściu do instytucji małżeństwa oraz odmienność systemów prawnych sprawiają, że takie sprawy bywają znacznie bardziej czasochłonne i kosztowne. Warto zatem dogłębnie przeanalizować mechanizmy rządzące rozwodami międzynarodowymi, aby móc świadomie przejść przez ten trudny proces.
Ustalenie jurysdykcji krajowej czyli gdzie można złożyć pozew o rozwód
Pierwszym i kluczowym krokiem w procesie rozwodowym z obcokrajowcem jest ustalenie jurysdykcji krajowej, czyli udzielenie odpowiedzi na pytanie, w którym państwie sprawa może zostać rozpoznana. Jest to kwestia o znaczeniu strategicznym, ponieważ wybór państwa, w którym toczyć się będzie proces, może determinować szybkość postępowania oraz jego koszty. W przypadku państw członkowskich Unii Europejskiej podstawowym aktem prawnym regulującym te kwestie jest Rozporządzenie Bruksela II ter. Zgodnie z jego przepisami, jurysdykcja zależy przede wszystkim od miejsca zwykłego pobytu małżonków. Możliwości jest kilka i nie zawsze muszą one wskazywać na Polskę, nawet jeśli powód jest obywatelem polskim.
Sąd polski będzie właściwy, jeżeli oboje małżonkowie mają w Polsce miejsce zwykłego pobytu lub jeżeli Polska była ich ostatnim wspólnym miejscem zwykłego pobytu, a jedno z nich nadal tam mieszka. Istnieje również możliwość wytoczenia powództwa w Polsce, gdy to pozwany ma tu swoje miejsce zwykłego pobytu. Sytuacja komplikuje się, gdy małżonkowie mieszkają w różnych krajach. Wówczas powód może wytoczyć powództwo w państwie swojego zwykłego pobytu, pod warunkiem że mieszkał tam przez co najmniej rok bezpośrednio przed złożeniem pozwu lub co najmniej sześć miesięcy, jeśli jest obywatelem tego państwa. Zjawisko to prowadzi niekiedy do tak zwanego forum shopping, czyli poszukiwania najkorzystniejszego dla siebie systemu prawnego i sądu, co może stać się zarzewiem dodatkowego konfliktu między stronami.
Wybór prawa właściwego dla rozwodu z obcokrajowcem
Częstym błędem poznawczym jest założenie, że skoro sprawa toczy się przed polskim sądem, to sędzia automatycznie zastosuje polskie prawo materialne. W sprawach międzynarodowych kwestia ta jest regulowana przez Rozporządzenie Rzym III. Przepisy te pozwalają małżonkom na dokonanie wyboru prawa, któremu chcą poddać swój rozwód, co może nastąpić jeszcze przed wszczęciem postępowania lub w jego trakcie, o ile prawo danego sądu na to pozwala. Małżonkowie mogą wybrać prawo państwa, w którym mają miejsce zwykłego pobytu, prawo państwa ich ostatniego wspólnego pobytu, prawo państwa obywatelstwa jednego z nich lub prawo sądu orzekającego.
W sytuacji, gdy małżonkowie nie dokonali wyboru prawa, Rozporządzenie Rzym III przewiduje kaskadowy system ustalania prawa właściwego. W pierwszej kolejności stosuje się prawo państwa, w którym małżonkowie mają miejsce zwykłego pobytu w chwili wytoczenia powództwa. W braku wspólnego miejsca pobytu stosuje się prawo państwa ostatniego wspólnego zwykłego pobytu, o ile jeden z nich nadal tam mieszka. Jeśli i ten warunek nie jest spełniony, pod uwagę bierze się prawo wspólnego obywatelstwa w chwili wytoczenia powództwa, a w ostateczności prawo sądu, przed którym toczy się sprawa. Zastosowanie obcego prawa przez polski sąd wiąże się z koniecznością dokładnego ustalenia jego treści, co często wymaga powołania biegłych lub wystąpienia do Ministerstwa Sprawiedliwości, co znacząco wydłuża proces.
Rozporządzenie Bruksela II ter i jego fundamentalne znaczenie
Rozporządzenie Rady (UE) 2019/1111, znane jako Bruksela II ter, stanowi fundament europejskiego prawa rodzinnego w sprawach transgranicznych. Akt ten zastąpił wcześniejsze regulacje i wprowadził szereg usprawnień mających na celu przyspieszenie postępowań oraz lepszą ochronę dobra dziecka. Jego głównym celem jest uproszczenie zasad dotyczących jurysdykcji oraz uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach małżeńskich oraz w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej. Dzięki tym przepisom wyrok rozwodowy wydany w jednym państwie UE jest automatycznie uznawany w innych państwach członkowskich, bez konieczności przeprowadzania osobnych postępowań o uznanie.
Bruksela II ter kładzie szczególny nacisk na szybkość orzekania w sprawach dotyczących dzieci. Wprowadza ono mechanizmy zapobiegające przewlekłości postępowań, co jest kluczowe w sytuacjach konfliktowych. Rozporządzenie to reguluje również kwestie związane z wysłuchaniem dziecka, dając mu prawo do wyrażenia własnych poglądów we wszystkich sprawach, które go dotyczą, co staje się standardem w całej Unii Europejskiej. Dla osób rozwodzących się z obcokrajowcem będącym obywatelem UE, znajomość tego rozporządzenia jest niezbędna, gdyż wyznacza ono ramy prawne, w których będą się poruszać przez cały czas trwania procesu, od momentu złożenia pozwu aż po egzekucję wyroku.
Procedura doręczania pism procesowych za granicę
Jedną z najbardziej prozaicznych, a jednocześnie najbardziej uciążliwych przeszkód w rozwodzie z obcokrajowcem jest konieczność skutecznego doręczenia pozwu i innych pism procesowych osobie przebywającej za granicą. Bez potwierdzenia doręczenia sąd nie może prowadzić postępowania, co często prowadzi do wielomiesięcznych zastojów. Wewnątrz Unii Europejskiej proces ten jest ułatwiony dzięki Rozporządzeniu w sprawie doręczania dokumentów, które pozwala na bezpośrednią współpracę między organami przesyłającymi a przyjmującymi w poszczególnych państwach.
Sytuacja staje się znacznie trudniejsza, gdy pozwany małżonek przebywa w kraju spoza Unii Europejskiej, który nie jest stroną konwencji międzynarodowych ułatwiających obrót prawny. W takich przypadkach doręczenie odbywa się drogą konsularną lub dyplomatyczną, co jest procesem niezwykle powolnym. Dodatkowo, jeśli adres zamieszkania współmałżonka nie jest znany, konieczne może być ustanowienie kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. Każdy błąd proceduralny na etapie doręczeń może stać się podstawą do zaskarżenia wyroku w przyszłości lub uniemożliwić jego uznanie w innym państwie, dlatego precyzja w tym zakresie jest kluczowa dla trwałości rozstrzygnięcia.
Rola tłumacza przysięgłego w międzynarodowym procesie rozwodowym
W sprawach z udziałem cudzoziemców nieodzownym uczestnikiem postępowania staje się tłumacz przysięgły. Jego rola zaczyna się już na etapie przygotowania pozwu, do którego należy dołączyć tłumaczenia wszystkich istotnych dokumentów, takich jak akty urodzenia, akty małżeństwa, umowy majątkowe czy dowody w postaci korespondencji. Każde pismo kierowane do sądu przez stronę nieznającą języka polskiego musi być przetłumaczone, co generuje dodatkowe koszty. Podczas rozpraw obecność tłumacza jest wymagana, aby zapewnić stronie zagranicznej możliwość aktywnego udziału w procesie i zrozumienie przebiegu postępowania.
Warto podkreślić, że tłumacz przysięgły ponosi odpowiedzialność za wierność przekazu. W sprawach rozwodowych, gdzie emocje często biorą górę, a niuanse językowe mogą mieć znaczenie dla oceny winy w rozkładzie pożycia, precyzja tłumaczenia staje się fundamentem sprawiedliwego wyroku. Sąd musi mieć pewność, że zeznania świadków i stron są interpretowane bez zniekształceń. Ponadto, wyrok wydany przez polski sąd będzie musiał zostać przetłumaczony na język ojczysty obcokrajowca lub na język urzędowy państwa, w którym ma on zostać wykonany, co stanowi kolejny etap angażujący specjalistów językowych.
Kwestia władzy rodzicielskiej nad wspólnymi dziećmi
Rozwód z obcokrajowcem staje się szczególnie skomplikowany, gdy małżonkowie posiadają wspólne małoletnie dzieci. Kwestia władzy rodzicielskiej, miejsca zamieszkania dziecka oraz kontaktów z rodzicem mieszkającym w innym kraju to najczęstsze punkty sporne. Sąd, orzekając o rozwodzie, musi z urzędu rozstrzygnąć o tych sprawach, kierując się przede wszystkim dobrem dziecka. W kontekście międzynarodowym oznacza to konieczność wypracowania rozwiązań, które pozwolą dziecku na zachowanie więzi z obojgiem rodziców, mimo dzielącej ich odległości geograficznej i różnic kulturowych.
Często dochodzi do sporów o to, w jakim systemie edukacyjnym dziecko powinno być kształcone lub w jakiej wierze wychowywane. Sądy stają przed trudnym zadaniem ustalenia, który rodzic daje lepszą gwarancję prawidłowego rozwoju dziecka w środowisku, które dla małoletniego jest najbardziej naturalne. W sprawach tych często zasięga się opinii biegłych psychologów i pedagogów z Opiniodawczych Zespołów Sądowych Specjalistów, którzy muszą ocenić kompetencje wychowawcze rodziców w specyficznym kontekście międzykulturowym. Rozstrzygnięcie o władzy rodzicielskiej w takim procesie ma charakter trwały i rzutuje na całą przyszłość dziecka, dlatego jest to etap wymagający szczególnej delikatności i merytorycznego przygotowania.
Miejsce pobytu dziecka i zakaz wywożenia za granicę
Jednym z największych lęków rodziców w trakcie rozwodu z obcokrajowcem jest obawa przed tym, że drugi rodzic wywiezie dziecko do swojego kraju ojczystego bez zgody i wiedzy partnera. Prawo rodzinne precyzyjnie określa, że o miejscu pobytu dziecka decydują oboje rodzice wspólnie, o ile przysługuje im pełna władza rodzicielska. Każda zmiana miejsca zamieszkania dziecka, zwłaszcza wiążąca się z przekroczeniem granicy państwowej, jest traktowana jako istotna sprawa dziecka, na którą wymagana jest zgoda obojga rodziców lub zastępcze orzeczenie sądu.
W trakcie trwania procesu rozwodowego strony mogą ubiegać się o udzielenie zabezpieczenia poprzez ustalenie miejsca pobytu dziecka przy jednym z nich na czas trwania postępowania oraz wprowadzenie zakazu opuszczania kraju przez dziecko bez zgody obojga rodziców. Takie środki zapobiegawcze mają na celu stabilizację sytuacji małoletniego do czasu wydania ostatecznego wyroku. Naruszenie tych zasad może skutkować interwencją organów ścigania oraz uruchomieniem procedur międzynarodowych, co drastycznie zaostrza konflikt i stawia rodzica dopuszczającego się takiego czynu w bardzo złym świetle przed sądem orzekającym o rozwodzie.
Konwencja haska dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka
W sytuacjach, gdy jeden z rodziców zdecyduje się na bezprawne wywiezienie dziecka za granicę lub zatrzymanie go w innym kraju po upływie okresu kontaktów, kluczowe znaczenie zyskuje Konwencja haska z 25 października 1980 roku. Jest to instrument prawny zaprojektowany w celu zapewnienia niezwłocznego powrotu dzieci do państwa ich stałego pobytu. Procedura ta nie rozstrzyga o tym, kto powinien sprawować opiekę nad dzieckiem, lecz ma na celu przywrócenie stanu faktycznego sprzed uprowadzenia, aby to sąd właściwy dla miejsca stałego pobytu dziecka mógł podjąć merytoryczne decyzje opiekuńcze.
Postępowania w trybie Konwencji haskiej charakteryzują się rygorystycznymi terminami i specyficznym trybem dowodowym. Rodzic, któremu uprowadzono dziecko, musi działać szybko, składając wniosek do organu centralnego (w Polsce jest to Ministerstwo Sprawiedliwości) lub bezpośrednio do sądu w kraju, do którego dziecko zostało wywiezione. Istnieją nieliczne przesłanki pozwalające sądowi na odmowę nakazania powrotu dziecka, np. gdy powrót wiązałby się z poważnym ryzykiem narażenia dziecka na szkodę fizyczną lub psychiczną. Jednak w zdecydowanej większości przypadków konwencja ta skutecznie chroni przed samowolą rodziców w sprawach międzynarodowych.
Alimenty na dzieci i małżonka w ujęciu międzynarodowym
Kwestia alimentów w rozwodzie z obcokrajowcem wiąże się nie tylko z ustaleniem ich wysokości, ale przede wszystkim z zapewnieniem ich skutecznej egzekucji za granicą. Wysokość alimentów powinna uwzględniać uzasadnione potrzeby uprawnionego oraz możliwości zarobkowe zobowiązanego, przy czym w sprawach międzynarodowych należy brać pod uwagę różnice w kosztach utrzymania w poszczególnych krajach. Sąd musi ocenić, czy kwota wystarczająca na życie w Polsce będzie adekwatna, jeśli dziecko wraz z rodzicem przeprowadzi się do kraju o znacznie wyższym standardzie życia, i odwrotnie.
W Unii Europejskiej kwestie te reguluje Rozporządzenie alimentacyjne (4/2009), które przewiduje uproszczone procedury dochodzenia roszczeń. Dzięki niemu orzeczenia wydane w jednym państwie członkowskim są wykonywane w innym bez potrzeby stwierdzania wykonalności. Poza Unią sprawę komplikuje konieczność korzystania z Konwencji nowojorskiej o dochodzeniu roszczeń alimentacyjnych za granicą. Proces ten bywa żmudny, zwłaszcza gdy dłużnik ukrywa swoje dochody w innym systemie podatkowym. Skuteczne ściąganie alimentów z zagranicy wymaga często zaangażowania wyspecjalizowanych organów egzekucyjnych i stałego monitorowania przepływów finansowych dłużnika.
Podział majątku wspólnego położonego w różnych krajach
Podział majątku po rozwodzie z obcokrajowcem to często najbardziej skomplikowany etap finansowy rozstania. Jeśli małżonkowie posiadają nieruchomości lub udziały w spółkach w różnych państwach, polski sąd może nie mieć jurysdykcji do orzekania o wszystkich tych składnikach. Zasadą jest, że o nieruchomościach orzeka sąd państwa, w którym są one położone (lex rei sitae). Oznacza to, że jeden proces rozwodowy w Polsce może nie zakończyć definitywnie kwestii majątkowych, zmuszając strony do wszczynania kolejnych postępowań w innych krajach.
Dodatkowym wyzwaniem jest ustalenie ustroju majątkowego, jaki obowiązywał małżonków. W wielu krajach prawo przewiduje inne domyślne ustroje niż polska wspólność ustawowa. Jeśli małżonkowie nie zawarli intercyzy, prawo właściwe dla ich stosunków majątkowych ustala się na podstawie miejsca pierwszego wspólnego zamieszkania po ślubie lub wspólnego obywatelstwa. Rozliczanie nakładów poczynionych z majątku osobistego na majątek wspólny w różnych walutach i przy różnych systemach podatkowych wymaga często pomocy doradców finansowych i rzeczoznawców majątkowych znających realia obu rynków. Jest to proces kosztowny i nierzadko trwający znacznie dłużej niż sam rozwód.
Uznawanie zagranicznych wyroków rozwodowych
Aby rozwód orzeczony za granicą był skuteczny w Polsce, musi zostać odpowiednio uznany. W przypadku wyroków z państw Unii Europejskiej wydanych po 1 maja 2004 roku, uznanie następuje automatycznie z mocy prawa. Wystarczy przedłożyć w polskim Urzędzie Stanu Cywilnego odpis wyroku wraz ze specjalnym zaświadczeniem wydanym przez sąd zagraniczny (według wzoru z rozporządzenia Bruksela II ter). Dzięki temu procedura jest szybka i nie wymaga angażowania sądu w Polsce.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku wyroków wydanych w krajach spoza UE. Choć od 2009 roku w Polsce obowiązuje zasada automatycznego uznawania również takich orzeczeń, o ile nie stoją one w sprzeczności z podstawowymi zasadami polskiego porządku prawnego, to w praktyce często pojawiają się wątpliwości interpretacyjne. Jeśli kierownik Urzędu Stanu Cywilnego odmówi wpisania wzmianki o rozwodzie do aktu małżeństwa, konieczne może być wystąpienie do sądu okręgowego z wnioskiem o ustalenie, że wyrok sądu zagranicznego podlega uznaniu. Jest to dodatkowy etap formalny, o którym należy pamiętać, planując np. zawarcie kolejnego związku małżeńskiego w Polsce.
Koszty postępowania w sprawach z elementem obcym
Rozwód z obcokrajowcem jest niemal zawsze droższy od rozwodu krajowego. Standardowa opłata sądowa w Polsce to 600 złotych, jednak to tylko ułamek całkowitych wydatków. Główne koszty generują tłumaczenia przysięgłe pism i dokumentów, które mogą iść w tysiące złotych przy obszernym materiale dowodowym. Ponadto, koszty doręczeń zagranicznych oraz ewentualne wynagrodzenia dla biegłych za granicą obciążają strony procesu. Jeśli zachodzi konieczność przesłuchiwania świadków mieszkających za granicą za pośrednictwem wideokonferencji lub pomocy prawnej, generuje to kolejne opłaty.
Honoraria adwokackie w sprawach międzynarodowych są zazwyczaj wyższe ze względu na większy stopień skomplikowania sprawy i konieczność analizy zagranicznych przepisów. Jeśli sprawa wymaga współpracy z prawnikiem z kraju pochodzenia małżonka, koszty te mogą wzrosnąć dwukrotnie. Należy również liczyć się z kosztami podróży na rozprawy, jeśli jedna ze stron mieszka na stałe za granicą. Finansowy aspekt rozwodu międzynarodowego jest więc istotnym czynnikiem, który zmusza strony do racjonalnego podejścia i często skłania do szukania porozumienia poza salą sądową.
Czas trwania procesu międzynarodowego
Przewlekłość postępowań to jedna z największych wad rozwodów z obcokrajowcami. O ile prosty rozwód bez orzekania o winie między Polakami może zakończyć się na jednej rozprawie w ciągu kilku miesięcy, o tyle w sprawach transgranicznych czas ten wydłuża się wielokrotnie. Samo oczekiwanie na zwrotne potwierdzenie odbioru przesyłki z zagranicy może trwać od trzech do sześciu miesięcy. Jeśli strona zagraniczna aktywnie utrudnia proces, np. nie odbierając korespondencji lub kwestionując jurysdykcję, sprawa może utknąć w martwym punkcie na lata.
Procedury związane z pomocą prawną, czyli przesłuchiwaniem świadków przez sądy w innych krajach, są niezwykle czasochłonne. Każdy etap wymaga tłumaczeń, przesyłania dokumentów drogą dyplomatyczną i dostosowania się do kalendarza prac dwóch różnych systemów sądowniczych. Ponadto, skomplikowane kwestie dotyczące dzieci czy podziału majątku wymagają przeprowadzenia wielu dowodów, co przy braku zgody stron sprawia, że proces staje się batalią trwającą niekiedy pięć lat lub dłużej. Dla osób chcących szybko zamknąć ten rozdział życia, rozwód z obcokrajowcem może być zatem testem cierpliwości.
Mediacja transgraniczna jako alternatywa dla sądu
W obliczu kosztów i czasu trwania procesów sądowych, coraz większą popularność zyskuje mediacja transgraniczna. Jest to proces, w którym neutralny mediator pomaga małżonkom wypracować ugodę uwzględniającą specyfikę ich międzynarodowej sytuacji. Mediacja pozwala na omówienie kwestii, które dla sądu mogą być drugorzędne, a dla stron są kluczowe, jak np. organizacja świąt w dwóch różnych krajach, koszty przelotów dzieci czy nauka języka ojczystego obu rodziców.
Mediacja międzynarodowa wymaga od mediatora szczególnych kompetencji, w tym znajomości różnic kulturowych i prawnych. Często prowadzona jest w języku angielskim lub przy udziale dwóch mediatorów z różnych krajów (ko-mediacja). Ugoda zawarta przed mediatorem, po jej zatwierdzeniu przez sąd, ma moc prawną wyroku. Jest to rozwiązanie znacznie szybsze i mniej obciążające psychicznie, co ma niebagatelne znaczenie dla przyszłych relacji rodzicielskich. W wielu przypadkach udana mediacja jest jedynym sposobem na uniknięcie wieloletniej wojny sądowej na dwa państwa.
Psychologiczne wyzwania rozstania z cudzoziemcem
Rozwód to nie tylko proces prawny, ale przede wszystkim kryzys emocjonalny. W przypadku małżeństw mieszanych dochodzi do tego aspekt utraty pewnego pomostu kulturowego. Strona polska często czuje się winna, że relacja, która miała być egzotyczną przygodą lub dowodem na otwartość, zakończyła się porażką. Z kolei obcokrajowiec mieszkający w Polsce może czuć się wyobcowany, pozbawiony wsparcia rodziny i niepewny swojej sytuacji pobytowej po rozwodzie. Lęk przed utratą prawa do pobytu (w przypadku osób spoza UE) może determinować agresywne postawy w procesie.
Dzieci w takich związkach często stają się zakładnikami lojalności wobec dwóch różnych kultur. Rozwód zmusza je do zdefiniowania swojej tożsamości w sposób bardziej radykalny. Konflikt rodziców o to, „czyje” dziecko będzie bardziej – polskie czy np. włoskie lub amerykańskie – wywołuje ogromny stres. Wsparcie psychologiczne dla rodzin międzynarodowych w trakcie rozwodu powinno uwzględniać ten specyficzny kontekst, pomagając stronom zrozumieć, że mimo końca małżeństwa, ich dzieci nadal potrzebują obu kultur do pełnego rozwoju.
Wnioski końcowe dotyczące rozwodu z obcokrajowcem
Podsumowując, rozwód z obcokrajowcem jest obiektywnie trudniejszy od rozwodu z rodakiem pod niemal każdym względem: prawnym, proceduralnym, finansowym i logistycznym. Wymaga on nie tylko większych nakładów pieniężnych, ale przede wszystkim ogromnej wiedzy i wsparcia specjalistów z zakresu prawa międzynarodowego. Kluczowym wyzwaniem jest przebicie się przez barierę formalności związanych z jurysdykcją, doręczeniami i tłumaczeniami, co potrafi skutecznie zniechęcić nawet najbardziej zdeterminowane osoby.
Jednakże, mimo tych trudności, odpowiednie przygotowanie i znajomość przysługujących praw pozwalają na sprawne przejście przez tę procedurę. Korzystanie z dobrodziejstw rozporządzeń unijnych oraz nowoczesnych metod rozwiązywania sporów, takich jak mediacja, może znacząco złagodzić przebieg rozstania. Najważniejszym celem w tym skomplikowanym procesie powinno pozostawać dobro małoletnich dzieci, które w świecie bez granic mają prawo do kochania obojga rodziców, niezależnie od tego, jak daleko od siebie oni zamieszkają. Rozwód z obcokrajowcem nie musi być traumą trwającą dekadę, o ile strony podejdą do niego z szacunkiem do prawa i wzajemnym zrozumieniem dla odmienności, która kiedyś ich połączyła.