Charakterystyka prawna związków nieformalnych w systemie polskiego prawa cywilnego
Współczesne społeczeństwo polskie przechodzi istotne przemiany w sferze obyczajowej, co objawia się między innymi rosnącą liczbą osób decydujących się na życie w związkach nieformalnych. Takie relacje, potocznie nazywane konkubinatami, a w terminologii prawniczej określane mianem związków faktycznych, stanowią wyzwanie dla systemu prawnego, który tradycyjnie opiera się na instytucji małżeństwa. Konkubinat definiuje się jako trwałe, faktyczne współżycie dwóch osób, które obejmuje więź fizyczną, psychiczną oraz gospodarczą. Mimo że taka relacja pod wieloma względami przypomina małżeństwo, jej status prawny w Polsce jest fundamentalnie odmienny. Ustawodawca świadomie nie zdecydował się na zrównanie praw osób żyjących w związkach nieformalnych z prawami małżonków, co niesie za sobą daleko idące konsekwencje, szczególnie w obszarze prawa spadkowego.
Brak formalnej rejestracji związku sprawia, że w oczach prawa partnerzy pozostają dla siebie osobami obcymi. Ta surowa interpretacja prawna wynika z dążenia do ochrony instytucji małżeństwa, co znajduje swoje odzwierciedlenie w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Artykuł 18 ustawy zasadniczej otacza opieką i ochroną małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, co rzutuje na sposób konstruowania przepisów w innych dziedzinach prawa, w tym w Kodeksie cywilnym. Zrozumienie tej specyfiki jest kluczowe dla odpowiedzi na pytanie, czy konkubent dziedziczy bez testamentu, ponieważ to właśnie brak formalizacji związku determinuje pozycję prawną partnera w procesie sukcesji majątkowej po zmarłym bliskim.
Mechanizm dziedziczenia ustawowego w świetle przepisów Kodeksu cywilnego
System dziedziczenia w Polsce opiera się na dwóch głównych filarach, którymi są dziedziczenie testamentowe oraz dziedziczenie ustawowe. To drugie znajduje zastosowanie w sytuacjach, gdy zmarły nie pozostawił ważnego dokumentu określającego jego wolę co do podziału majątku na wypadek śmierci. Przepisy regulujące tę kwestię są zawarte w Księdze czwartej Kodeksu cywilnego i mają charakter sztywny. Ustawodawca precyzyjnie wskazał krąg osób, które są uprawnione do przejęcia spadku z mocy samego prawa, opierając ten podział głównie na więzach krwi oraz na formalnym związku małżeńskim.
W pierwszej kolejności do dziedziczenia powołane są dzieci zmarłego oraz jego małżonek. Jeśli zmarły nie posiadał dzieci, spadek przypada małżonkowi i rodzicom. W dalszej kolejności uwzględniane jest rodzeństwo oraz ich zstępni, a także dziadkowie i dzieci małżonka zmarłego, których żadne z rodziców nie dożyło chwili otwarcia spadku. Na samym końcu, w braku jakichkolwiek krewnych, majątek przejmuje gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy lub Skarb Państwa. W tym skrupulatnie skonstruowanym katalogu nie pojawia się pojęcie partnera, konkubenta ani osoby pozostającej w faktycznym pożyciu. Jest to celowe działanie ustawodawcy, które sprawia, że w przypadku braku testamentu, osoba najbliższa zmarłemu, z którą dzielił on życie przez wiele lat, może zostać całkowicie pominięta w podziale majątku.
Dlaczego konkubent nie figuruje w katalogu spadkobierców ustawowych
Podstawową przyczyną wykluczenia partnera z dziedziczenia ustawowego jest brak formalnej więzi prawnej, którą państwo mogłoby zweryfikować w sposób jednoznaczny. Małżeństwo jest aktem publicznoprawnym, który pociąga za sobą określone skutki wpisane do rejestrów państwowych. Konkubinat natomiast pozostaje sferą prywatną, często trudną do udowodnienia bez przeprowadzenia skomplikowanego postępowania dowodowego. Wprowadzenie konkubenta do katalogu spadkobierców ustawowych wymagałoby od sądów każdorazowego ustalania, czy dana relacja spełniała kryteria związku faktycznego, co mogłoby prowadzić do licznych nadużyć oraz przedłużania procesów o stwierdzenie nabycia spadku.
Z punktu widzenia teorii prawa, dziedziczenie ustawowe ma odzwierciedlać domniemaną wolę spadkodawcy. Ustawodawca zakłada, że przeciętny obywatel chciałby, aby jego majątek trafił do najbliższych krewnych i małżonka. Choć w rzeczywistości partner często jest osobą najbliższą, system prawny uznaje, że jeśli dana osoba chciała przekazać majątek konkubentowi, powinna była sporządzić testament. Brak takiego dokumentu jest interpretowany jako zgoda na standardowe zasady podziału majątku, które wykluczają osoby spoza kręgu rodzinnego. Taka konstrukcja prawna stawia konkubentów w niezwykle trudnej sytuacji, często zmuszając ich do walki o przetrwanie ekonomiczne po śmierci partnera, który był jedynym właścicielem nieruchomości lub innych wartościowych składników majątku.
Konsekwencje braku więzi prawnej w procesie nabywania spadku
Gdy dochodzi do otwarcia spadku po osobie pozostającej w związku nieformalnym, brak statusu spadkobiercy ustawowego oznacza, że partner nie staje się współwłaścicielem majątku zmarłego w żadnej części. Sytuacja ta jest szczególnie dramatyczna, gdy partnerzy wspólnie dorabiali się majątku, ale wszystkie jego składniki, takie jak mieszkanie, samochód czy oszczędności bankowe, były zapisane wyłącznie na osobę zmarłą. W takim przypadku cały ten dorobek przechodzi w ręce rodziny zmarłego, z którą partner mógł nie utrzymywać żadnych kontaktów lub pozostawać w konflikcie.
Konkubent nie ma prawa do udziału w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku jako uczestnik, chyba że wykaże interes prawny, co w praktyce jest bardzo trudne. Nie przysługuje mu również prawo do żądania podziału majątku wspólnego, ponieważ instytucja wspólności majątkowej małżeńskiej w ich przypadku nie istnieje. Każdy z partnerów posiada własny majątek odrębny, a to, co zostało zakupione wspólnie, stanowi współwłasność w częściach ułamkowych. Jeśli jednak dowody na wspólne zakupy są niewystarczające, partner może zostać zmuszony do opuszczenia wspólnie zajmowanego domu w krótkim czasie po pogrzebie, jeśli spadkobiercy ustawowi zgłoszą takie żądanie.
Wyjątkowe uprawnienia partnera w zakresie prawa do lokalu mieszkalnego
Mimo generalnego wykluczenia z dziedziczenia, polskie prawo przewiduje pewne mechanizmy ochronne, które mają zapobiegać nagłej bezdomności partnera po śmierci właściciela lub najemcy mieszkania. Najważniejszym z nich jest przepis artykułu 691 Kodeksu cywilnego, który dotyczy najmu lokalu mieszkalnego. Zgodnie z tym przepisem, w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą.
Termin "faktyczne wspólne pożycie" jest interpretowany przez orzecznictwo właśnie jako konkubinat, w tym również związki osób tej samej płci. Dzięki temu zapisowi, partner zmarłego najemcy ma prawo pozostać w lokalu na tych samych warunkach, jakie obowiązywały za życia zmarłego. Jest to jedno z niewielu miejsc w polskim systemie prawnym, gdzie osoba bliska niebędąca krewnym jest traktowana na równi z członkami rodziny. Należy jednak pamiętać, że dotyczy to wyłącznie najmu, a nie własności nieruchomości. Jeśli zmarły partner był właścicielem mieszkania, przepis ten nie znajduje zastosowania, co ponownie stawia konkubenta w niekorzystnej pozycji względem spadkobierców ustawowych.
Analiza artykułu 691 Kodeksu cywilnego w kontekście ochrony miru domowego
Skuteczne wstąpienie w stosunek najmu przez partnera zmarłego następuje z mocy samego prawa, co oznacza, że nie wymaga ono zgody wynajmującego ani zawierania nowej umowy. Kluczowym warunkiem jest jednak to, aby osoba ta zamieszkiwała stale z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci. W razie sporu z właścicielem budynku, partner musi być w stanie udowodnić fakt wspólnego zamieszkiwania oraz istnienie więzi emocjonalno-gospodarczej. Dowodami w takiej sprawie mogą być zeznania świadków, wspólne rachunki czy korespondencja kierowana na dany adres.
Ochrona ta ma na celu zapewnienie stabilności życiowej osobie, która przez lata współtworzyła ognisko domowe. Warto jednak zaznaczyć, że uprawnienie to nie jest dziedziczeniem w ścisłym tego słowa znaczeniu. Jest to szczególny tryb wstąpienia w stosunek prawny, który nie uszczupla masy spadkowej w rozumieniu aktywów własnościowych, ale ogranicza prawo spadkobierców do swobodnego dysponowania lokalem obciążonym prawem najmu. Mimo tej ochrony, partner nadal musi opłacać czynsz i inne opłaty eksploatacyjne, a jego pozycja zależy od trwałości umowy najmu, która mogła być przecież zawarta na czas określony lub podlegać wypowiedzeniu z przyczyn ustawowych.
Rozliczenia majątkowe po śmierci partnera jako alternatywa dla dziedziczenia
Skoro konkubent nie dziedziczy bez testamentu, jedyną drogą do odzyskania części majątku, do którego powstania się przyczynił, jest droga procesowa oparta na przepisach o zobowiązaniach. W praktyce sądowej najczęściej stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu lub o zniesieniu współwłasności. Jeśli partnerzy wspólnie inwestowali w nieruchomość należącą do jednego z nich, osoba pozostająca przy życiu może wystąpić przeciwko spadkobiercom ustawowym z roszczeniem o zwrot nakładów i wydatków poczynionych na majątek zmarłego.
Procesy te są jednak niezwykle żmudne i wymagają precyzyjnego dokumentowania wszystkich przepływów pieniężnych z przeszłości. Sąd musi ustalić, jaka kwota została przekazana przez partnera na remont, zakup materiałów budowlanych czy spłatę rat kredytu hipotecznego zaciągniętego przez zmarłego. Trudność polega na tym, że w związkach nieformalnych rzadko dba się o spisywanie umów czy zachowywanie wszystkich faktur. Często środki były mieszane, a praca własna jednego z partnerów przy budowie domu jest trudna do wyceny po latach. Niemniej jednak, roszczenie o zwrot nakładów stanowi często jedyną szansę na uzyskanie jakiejkolwiek rekompensaty finansowej po utracie partnera i wspólnie zajmowanego lokalu.
Zastosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu w sprawach spadkowych
Instytucja bezpodstawnego wzbogacenia, uregulowana w artykule 405 Kodeksu cywilnego, znajduje zastosowanie wtedy, gdy jedna osoba uzyskała korzyść majątkową kosztem drugiej osoby bez podstawy prawnej. W kontekście konkubinatu, śmierć partnera-właściciela powoduje, że jego spadkobiercy uzyskują korzyść (majątek), która w części została sfinansowana przez partnera zmarłego. Ponieważ nie ma testamentu, nie ma podstawy prawnej, aby partner zachował te korzyści w naturze, ale może on żądać ich równowartości pieniężnej od spadkobierców.
Sądy w Polsce stoją na stanowisku, że do rozliczeń między konkubentami nie można stosować przez analogię przepisów o podziale majątku wspólnego małżonków. Oznacza to, że nie ma domniemania równości udziałów. Każdy grosz musi zostać udowodniony. Jest to podejście surowe, ale spójne z ogólną wizją systemu prawnego, który nie chce zachęcać do omijania formalizacji związków. Partner, który chce odzyskać swoje pieniądze, musi przygotować się na batalię sądową, w której przeciwnikami będą ustawowi spadkobiercy zmarłego, często zdeterminowani, by przejąć majątek w całości.
Testament jako jedyna droga do przekazania majątku osobie bliskiej niebędącej krewnym
Aby uniknąć powyższych komplikacji, jedynym skutecznym rozwiązaniem jest sporządzenie testamentu. Dokument ten pozwala na swobodne dysponowanie majątkiem i przełamanie ustawowej kolejności dziedziczenia. Partner, który zostaje wskazany w testamencie jako spadkobierca, nabywa spadek z chwilą śmierci spadkodawcy, pod warunkiem, że testament jest ważny i nie został odwołany. W polskim prawie istnieje swoboda testowania, co oznacza, że każdy posiadający pełną zdolność do czynności prawnych może powołać do całości lub części spadku dowolną osobę, w tym konkubenta.
Testament może zostać sporządzony w formie własnoręcznej (holograficznej), co wymaga napisania go w całości pismem ręcznym, podpisania i opatrzenia datą. Jest to forma najprostsza i bezpłatna, ale też najbardziej podatna na błędy formalne lub zagubienie. Bezpieczniejszą opcją jest testament notarialny, który ma formę aktu notarialnego. Notariusz dba o poprawność prawną zapisów i weryfikuje zdolność testującego do świadomego podejmowania decyzji. Dokument ten jest trudniejszy do podważenia przez rodzinę zmarłego, która czuje się pokrzywdzona pominięciem w dziedziczeniu ustawowym.
Rodzaje rozrządzeń testamentowych i ich przydatność dla osób w związkach faktycznych
Testament nie musi ograniczać się do prostego wskazania spadkobiercy całości majątku. Spadkodawca może skorzystać z różnych narzędzi, aby precyzyjnie zabezpieczyć partnera. Może to być zapis zwykły, który nakłada na spadkobierców ustawowych obowiązek spełnienia określonego świadczenia majątkowego na rzecz partnera, np. wypłacenia mu konkretnej sumy pieniędzy lub przeniesienia własności samochodu. Inną opcją jest ustanowienie służebności osobistej mieszkania, co gwarantuje partnerowi prawo do dożywotniego zamieszkiwania w lokalu, nawet jeśli jego właścicielem stanie się ktoś inny z rodziny.
Takie precyzyjne rozrządzenia pozwalają na wyważenie interesów partnera oraz dzieci zmarłego z poprzednich związków. Spadkodawca może na przykład zapisać mieszkanie dzieciom, ale obciążyć je służebnością na rzecz partnera, co chroni obie strony. Należy jednak pamiętać, że każde takie rozwiązanie musi być sformułowane w sposób jednoznaczny, aby nie budziło wątpliwości interpretacyjnych podczas postępowania spadkowego. Właściwe zaplanowanie sukcesji majątkowej w związku nieformalnym jest wyrazem odpowiedzialności za drugą osobę, z którą dzieli się życie.
Zapis windykacyjny jako narzędzie precyzyjnego transferu własności
Szczególną formą dyspozycji na wypadek śmierci, dostępną wyłącznie w testamencie notarialnym, jest zapis windykacyjny. Pozwala on na przekazanie konkretnego przedmiotu, np. nieruchomości, samochodu czy przedsiębiorstwa, bezpośrednio wskazanej osobie w momencie śmierci spadkodawcy. Różnica między zapisem zwykłym a windykacyjnym jest zasadnicza: w przypadku zapisu windykacyjnego partner staje się właścicielem przedmiotu automatycznie, bez konieczności domagania się tego od spadkobierców.
Dla konkubenta jest to najbezpieczniejsza forma nabycia konkretnego składnika majątku. Eliminuje ona ryzyko, że spadkobiercy ustawowi będą zwlekać z wykonaniem zapisu zwykłego lub będą go kwestionować. Zapis windykacyjny sprawia, że dany przedmiot zostaje wyłączony z ogólnej masy spadkowej podlegającej podziałowi między spadkobierców, co znacznie upraszcza sytuację prawną partnera. Warto jednak wiedzieć, że wartość przedmiotu zapisu windykacyjnego jest doliczana do substratu zachowku, co może rodzić obowiązek spłat pieniężnych na rzecz najbliższej rodziny zmarłego.
Ryzyko związane z prawem do zachowku dla członków rodziny zmarłego
Nawet jeśli partner zostanie ustanowiony jedynym spadkobiercą w testamencie, musi liczyć się z instytucją zachowku. Jest to ustawowe zabezpieczenie interesów najbliższych krewnych zmarłego (zstępnych, małżonka oraz rodziców), którzy byliby powołani do dziedziczenia z ustawy. Zachowek stanowi zazwyczaj połowę wartości udziału, który przypadałby danej osobie przy dziedziczeniu ustawowym (lub dwie trzecie, jeśli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jest małoletni).
Jeśli zmarły partner pozostawił dzieci lub żyjących rodziców, mogą oni wystąpić do konkubenta, który odziedziczył majątek na podstawie testamentu, z roszczeniem o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Często prowadzi to do sytuacji, w której partner, aby spłacić zachowek, musi sprzedać odziedziczone mieszkanie. Jedynym sposobem na uniknięcie zachowku jest wydziedziczenie członków rodziny w testamencie, co jednak wymaga wskazania konkretnych i ustawowo zdefiniowanych przyczyn, takich jak rażące niedopełnianie obowiązków rodzinnych czy popełnienie przestępstwa przeciwko spadkodawcy. Samo pozostawanie w konflikcie zazwyczaj nie jest wystarczającą przesłanką do wydziedziczenia.
Obciążenia podatkowe w trzeciej grupie podatkowej a dziedziczenie przez konkubenta
Kolejną istotną barierą dla osób w związkach nieformalnych jest system podatkowy. W Polsce wysokość podatku od spadków i darowizn zależy od stopnia pokrewieństwa między darczyńcą a obdarowanym. Partnerzy w konkubinacie są zaliczani do trzeciej grupy podatkowej, czyli osób obcych. Jest to grupa najmniej korzystna, w której obowiązują najwyższe stawki podatkowe oraz najniższa kwota wolna od podatku.
Podczas gdy małżonkowie oraz najbliższa rodzina (dzieci, wnuki, rodzice, rodzeństwo) mogą korzystać z całkowitego zwolnienia z podatku od spadków (tzw. grupa zero), konkubent musi odprowadzić do urzędu skarbowego podatek od wartości nabytego majątku. Stawki te są progresywne i mogą wynosić od kilkunastu do nawet kilkunastu procent wartości spadku. Oznacza to, że nawet jeśli partner otrzyma spadek na podstawie testamentu, państwo przejmie znaczną część tej kwoty w formie daniny publicznej. Jest to jeden z najbardziej jaskrawych przykładów nierówności między małżeństwem a związkiem faktycznym w sferze ekonomicznej.
Zabezpieczenie finansowe poprzez dyspozycje bankowe i ubezpieczeniowe
Poza prawem spadkowym istnieją inne mechanizmy, które pozwalają na przekazanie środków finansowych partnerowi bez konieczności sporządzania testamentu i bez przechodzenia przez procedurę spadkową. Jednym z nich jest dyspozycja wkładem na wypadek śmierci, którą można złożyć w banku. Posiadacz rachunku może wskazać konkretną osobę (w tym konkubenta), której bank wypłaci określoną sumę po jego śmierci. Kwota ta nie wchodzi w skład spadku, co oznacza, że partner otrzymuje pieniądze szybko i bez udziału spadkobierców ustawowych. Należy jednak pamiętać, że istnieją limity ustawowe co do wysokości takiej dyspozycji.
Podobnie sytuacja wygląda w przypadku ubezpieczeń na życie oraz środków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE) czy na Indywidualnych Kontach Emerytalnych (IKE). Ubezpieczony może wskazać dowolną osobę jako uposażoną. Świadczenie z polisy ubezpieczeniowej wypłacane po śmierci ubezpieczonego nie należy do spadku i jest wolne od podatku od spadków i darowizn. Dla wielu par w związkach nieformalnych polisa na życie z odpowiednio wysoką sumą ubezpieczenia stanowi podstawowe narzędzie zabezpieczenia finansowego partnera, pozwalające np. na spłatę przyszłych roszczeń o zachowek ze strony rodziny zmarłego.
Dowodzenie istnienia wspólnoty domowej w postępowaniach sądowych
W sytuacjach spornych, np. przy walce o prawo do najmu lokalu lub przy rozliczaniu nakładów, kluczowe staje się udowodnienie, że związek faktycznie istniał i miał charakter trwały. Polskie sądy wymagają wykazania istnienia trzech więzi: duchowej (emocjonalnej), fizycznej oraz gospodarczej. O ile dwie pierwsze są kwestią intymną i często potwierdzaną zeznaniami świadków, o tyle więź gospodarcza ma wymiar bardzo konkretny. Polega ona na wspólnym prowadzeniu budżetu domowego, wspólnym ponoszeniu kosztów utrzymania, zakupach żywności, opłacaniu mediów czy wspólnym planowaniu wydatków.
Dokumentowanie tej więzi za życia partnera może wydawać się mało romantyczne, ale z prawnego punktu widzenia jest niezwykle istotne. Posiadanie wspólnego konta bankowego (o ile bank na to pozwala w przypadku osób niespokrewnionych) lub chociażby upoważnienie do konta partnera, wspólne faktury za sprzęty domowe czy wspólne umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych to twarde dowody, które mogą przeważyć szalę w sądzie. W braku takich dokumentów, partner musi liczyć na przychylność sąsiadów i rodziny, co w sytuacjach konfliktów o majątek bywa zawodne.
Współwłasność w częściach ułamkowych a prawa spadkobierców i partnera
Częstym błędem partnerów jest przekonanie, że wspólne nabycie nieruchomości na współwłasność w częściach ułamkowych (np. po połowie) rozwiązuje problem dziedziczenia. W rzeczywistości, w razie śmierci jednego z nich, jego udział w nieruchomości (czyli np. 50% udziałów w domu) wchodzi do spadku i podlega dziedziczeniu ustawowemu przez jego rodzinę. W efekcie żyjący partner pozostaje właścicielem połowy domu, ale drugą połowę dzielą między siebie np. dzieci zmarłego lub jego rodzice.
Taka sytuacja prowadzi do powstania przymusowej wspólnoty między partnerem a rodziną zmarłego, co często jest źródłem paraliżu decyzyjnego i konfliktów. Współwłaściciele muszą wspólnie decydować o remontach, sprzedaży czy wynajmie nieruchomości. Każda ze stron może również wystąpić do sądu o zniesienie współwłasności, co najczęściej kończy się albo spłatą jednej strony przez drugą, albo sprzedażą nieruchomości przez komornika i podziałem uzyskanej kwoty, co zazwyczaj jest niekorzystne finansowo. Dlatego nawet przy wspólnych zakupach nieruchomości, testament pozostaje niezbędnym uzupełnieniem zabezpieczającym przed rozdrobnieniem własności.
Porównanie sytuacji prawnej małżonków i konkubentów
Podsumowując analizę prawną, różnica między statusem małżonka a konkubenta w polskim prawie spadkowym jest drastyczna. Małżonek dziedziczy z ustawy, korzysta z kwoty wolnej od podatku, ma prawo do korzystania z przedmiotów urządzenia domowego w ramach tzw. zapisu naddatkowego i nie musi niczego udadadniać przed sądem poza samym faktem zawarcia małżeństwa. Konkubent bez testamentu nie otrzymuje nic, podlega wysokiemu opodatkowaniu w przypadku otrzymania darowizny lub spadku testamentowego i musi toczyć skomplikowane procesy o zwrot nakładów.
Ta dysproporcja jest świadomym wyborem polityki prawnej państwa, mającym promować legalizację związków. Jednak dla wielu osób, które z różnych przyczyn nie mogą lub nie chcą zawrzeć małżeństwa, jest to system opresyjny. Wiedza o tych różnicach jest jedyną bronią, która pozwala na podjęcie działań zapobiegawczych za życia. Brak świadomości prawnej w tym zakresie często kończy się osobistymi tragediami, gdzie śmierć ukochanej osoby jest dopiero początkiem problemów związanych z utratą dachu nad głową i środków do życia.
Postulaty reformy prawa spadkowego i wprowadzenie związków partnerskich
W debacie publicznej w Polsce od lat powraca temat uregulowania statusu związków partnerskich. Proponowane zmiany legislacyjne zmierzają do stworzenia instytucji, która pozwalałaby na formalną rejestrację związku niebędącego małżeństwem, co niosłoby za sobą określone skutki w sferze prawa spadkowego i podatkowego. W większości projektów zakłada się, że zarejestrowany partner miałby prawa zbliżone do małżonka, w tym prawo do dziedziczenia ustawowego oraz zwolnienie z podatku od spadków.
Do czasu wprowadzenia takich zmian, osoby żyjące w konkubinacie muszą korzystać z dostępnych, choć niedoskonałych narzędzi prawa cywilnego. Należy pamiętać, że orzecznictwo sądowe, choć ewoluuje w stronę większej empatii wobec związków faktycznych (np. w kwestii wspomnianego art. 691 k.c.), nie może zastąpić jasnych przepisów ustawowych. Stabilizacja sytuacji prawnej milionów Polaków żyjących w związkach nieformalnych pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań dla ustawodawcy w nadchodzących latach. Obecnie odpowiedź na pytanie, czy konkubent dziedziczy bez testamentu, pozostaje jednoznacznie negatywna, co nakłada na partnerów obowiązek samodzielnego zadbania o swoją przyszłość.